Te dwa miesiące bardzo szybko zleciały i nareszcie zaczęły się wakacje. Wstałam rano, umyłam się, ubrałam krótkie, dżinsowe szorty, crop top w stokrotki i moje ulubione czarne conversy. Po śniadaniu spakowałam się i poszłam do Natalki, bo miałyśmy jechać do Wielenia. Około godziny 14:00 wyjechałyśmy i po godzinnej jeździe dojechałyśmy do celu. Poszłyśmy do wynajętego przez nas domku i rozpakowałyśmy się. Uznałyśmy, że jesteśmy głodne i poszłyśmy do pobliskiej restauracji, a potem na plażę.
(Perspektywa Jasia)
Zaczęły się wakacje i razem z moimi mordami postanowiliśmy pojechać do Wielenia.
-Coś czuję, że te wakacje będą najlepszymi jakie dotychczas przeżyliśmy- powiedział Rafał.
-Wystarczy, że damy ci kawałek pizzy i twoje wakacje od razu staną się lepsze- zaśmiałem się.
-No, w sumie... Masz rację, ale nie masz prawa nazywać mnie grubym!- uśmiechnął się po czym zjadł trzeciego batonika z rzędu.
-Dobra, przestańcie się kłócić i idźcie wynająć dla nas jeden domek- powiedział Florek zażenowany tą sytuacją.
Gdy szliśmy wynająć domek, podziwiałem piękno tego miejsca. Drewniane domki w lesie nadawały świetny klimat temu miejscu.Widziałem w oddali Florka i Stasia rozmawiających przy restauracji. Po wynajęciu domku poszliśmy się rozpakować.
-Ej chłopaki, może na obiad zrobimy grilla?- powiedział Eskacz.
-Zgadzam się z tobą!- powiedział z entuzjazmem Rafał.
-Pójdę do sklepu po produkty- zaproponowałem.
-To ja pójdę z tobą, bo jeszcze się zgubisz- powiedział Staś po czym wszyscy się zaśmialiśmy.
Poszliśmy do sklepu po drugiej stronie ulicy i zakupiliśmy potrzebne rzeczy. Gdy wróciliśmy do domku, Florian i Rafał przygotowywali już grilla. Jedzenie było pyszne, a zabawa była przednia.
(Perspektywa Marty)
Zaczynało się powoli ściemniać i choć zabawa była szampańska musiałyśmy wracać. Zabrałyśmy swoje rzeczy i kierowałyśmy się w stronę domku. Gdy przechodziłyśmy obok sąsiadującego od nas domku zobaczyłyśmy, że...
______________________________________________________________________________
Haha, ale ze mnie polsat xD
Czekajcie na następny rozdział :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz