(Perspektywa Jasia) Dlaczego to zrobiłem? To pytanie ciągle krążyło po mojej głowie. Ona nigdy mi tego nie wybaczy. Gdy zobaczyłem ją w parku miałem ochotę ją przytulić, lecz niestety Marta uciekła na mów widok. Spróbuję porozmawiać o tej sprawie z Florianem, może on będzie w stanie mi pomóc, bo dłużej nie wytrzymam z myślą, że Marta jest na mnie wściekła."Gdy byłam w parku, chciało mi się płakać. Zobaczyłam Janka. Miałam rzucić mu się w ramiona, ale on nie zasługuje na moje przebaczenie. Po prostu się odwróciłam i wróciłam do siebie. Zostawiłam Kamę w domu i poszłam do Natalki.
-Hej, jak się czujesz? - spytałam z niepewnością w głosie.
-Dobrze, nawet coraz lepiej. Czemu jesteś taka blada? - spytała mnie z troską.
-Spotkałam w parku Jasia. - powiedziałam zaciskając zęby.
-To cudownie! Pogodziliście się już? - zapytała z nadzieją.
-Nie. -odpowiedziałam oschle, i zaczęłam płakać. Bardzo mi na nim zależało a on załamał mi serce. Nie wiedziałam co mam zrobić. Przytuliłam przyjaciółkę i pognałam do domu."
Zadzwoniłem do niego, lecz nie odbierał. Za trzecim razem odebrał :
- Cześć mordo ! - powitałem go
- Yyy... Jaś? - chyba się zdziwił, że dzwonię do niego o tej porze. W końcu była pierwsza w nocy. - Siemka, co tam?
- Mam ważną sprawę
- Mów tu i teraz - zaśmiał się
- Chodzi o Martę. Wiesz co się stało, a dzisiaj albo jak wolisz wczoraj zobaczyłem ją w parku. Niestety na mój widok uciekła. Chyba jest naprawdę na mnie bardzo zła.
- I co zamierzasz z tym zrobić?
- Właśnie nie wiem. I dlatego dzwonię do Ciebie, bo nie mogłem dłużej wytrzymać. To spotkamy się jutro o 10?
- Okej. Tylko nie dzwoń do mnie więcej razy jak wiesz, że śpię proszę cię.
- No dobra, dobra nie marudź już.
Rozłączyłem się i postanowiłem, że pójdę sobie zrobić coś do jedzenia. Wyciągnąłem z lodówki mleko i wlałem je do miski. Czekałem dwie minuty na jedzenie i od razu zacząłem je jeść. Podczas jedzenia w głowie miałem straszny mętlik. Nie mogłem przestać myśleć o Marcie. Nie wiem co ta dziewczyna ze mną zrobiła, odkąd się z nią pokłóciłem nie mogłem normalnie funkcjonować, bo myślałem tylko o tej kłótni. Gdy skończyłem jeść, włożyłem miskę do zmywarki i postanowiłem wejść na chwilę na facebooka. Zauważyłem, że Marta jest dostępna.
(Perspektywa Marty)
Ciekawe czy Janek za mną tęskni. Wiem, że nie powinnam o nim myśleć w tej chwili ale mózgu kobiety nikt nie zrozumie. Leżałam na łóżku przeglądając facebooka. W międzyczasie pisałam SMS-y z Natalką. Bardzo wspierała mnie w tym czasie, za co jestem jej ogromnie wdzięczna. Przeglądając kto jest dostępny zauważyłam Jasia. Chciałam do niego napisać, ale nie mogłam zapomnieć o tym co zrobił. Nienawidzę tego uczucia, gdy z jednej strony chcę coś zrobić, a z drugiej nie. Postanowiłam iść spać. Tak, to był chyba najlepszy wybór.
Rano obudziłam się z przeczuciem, że stanie się coś dobrego. Uczesałam się, ubrałam i zeszłam na schodami na dół na śniadanie. Na blacie zauważyłam karteczkę:
"Wrócimy z tatą wieczorem. Na mikrofalówce zostawiłam ci 50 zł. ~ Mama :)"Okej. W sumie lubię być sama w domu. Nikt mi wtedy nie rozkazuje co mam robić i mogę robić to co uwielbiam, a nie mogę tego robić gdy są rodzice w domu, ponieważ nienawidzą tego. Mogę puszczać muzykę na cały regulator. Moi rodzice i ja mamy ten sam gust muzyczny, lecz oni wolą słuchać muzyki po cichu.
Zjadłam kanapki słuchając muzyki, po czym postanowiłam pójść do Natalki. Zawiązałam buty, zabrałam torebkę i już miałam wychodzić, gdy nagle w na wycieraczce zauważyłam malutki liścik. Byłam zdziwiona, bo nikomu ani ja, ani moi rodzice nie wysyłaliśmy listu. Podniosłam go i przeczytałam treść. Był to liścik od Jasia. Na początku się ucieszyłam, ponieważ pomyślałam, że za mną tęskni lecz chwilę później lekko spoważniałam. Janek napisał tam, że mamy się spotkać nad tym samym stawem, gdzie umówiliśmy się na wyjazd w góry. On jest zdolny do wszystkiego, więc nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Postanowiłam, że pójdę tam z ciekawości. A może mnie przeprosi i wszystko będzie jak dawniej?
Tak więc jest 10 rozdział c:
Przepraszam, że nie było długo rozdziału, ale ja nie miałam czasu, a razem z Martą nie mogłyśmy się zgrać.
Ale postaramy się to zmienić. A tak w ogóle to dziękujemy za komentarze pod wcześniejszym rozdziałem :3 Pod tym też piszcie czy podoba wam się i czy macie do niego jakieś zastrzeżenia !
Tak więc pozdrawiam Natalia ;-;
Wchodzenie pierdyliard razy dziennie i sprawdzanie, czy nowy rozdział już jest jednak się opłacało c:
OdpowiedzUsuń